Widzowie e-sportu nie odkrywają już ulubionych gier za pośrednictwem jednego ekranu czy jednej transmisji. Krótkie filmy i klipy w mediach społecznościowych, twórcy treści, co-streamy i wydarzenia na żywo: nigdy nie było tylu sposobów, by stać się częścią społeczności e-sportowej.
Uczestnicy panelu zastanawiali się, jak rodzi się kibicowanie, co zmienia przypadkowych widzów w oddanych kibiców i jak branża może utrzymać więź z publicznością w miarę zmian nawyków związanych z rozrywką.
Od jednego klipu do trwałej więzi
Czasem droga do e-sportu zaczyna się od skrótu najlepszych akcji, zabawnego klipu albo twórcy grającego w jakąś grę. Innym razem od zaproszenia przyjaciela na wspólne oglądanie turnieju lub emocji towarzyszących meczowi oglądanemu na żywo. Nie zawsze trzeba znać grę, by dać się porwać chwili.
Jak pokazał panel, do świata kibiców e-sportu nie prowadzą jedne drzwi. Nowe osoby mogą przyciągnąć osobowości, przyjaźnie, emocjonujące momenty i poczucie wspólnoty. Wiralowy moment to jednak dopiero początek. Pomoc w poznawaniu historii zawodników, zrozumieniu rywalizacji i znajdowaniu ciekawych treści może zmienić przelotne obejrzenie w trwałą więź.
Zmienia się także sposób oglądania. Co-streamerzy i twórcy oferują własne spojrzenie, języki i społeczności, dając widzom większy wybór w tym, jak doświadczają e-sportu. Zamiast postrzegać te kanały jako konkurencję dla głównej transmisji, uczestnicy panelu wskazywali na potencjał współpracy organizatorów, wydawców i twórców, która może wzbogacić doświadczenie wszystkich.
Utrzymać więź z kibicami w zmieniającym się otoczeniu
Czym innym jest dotarcie do widzów na całym świecie, a czym innym sprawienie, by poczuli się częścią społeczności. Lokalne wydarzenia, wspólne oglądanie, znane osobowości i możliwości uczestnictwa mogą sprawić, że e-sport stanie się bliższy w różnych regionach. A choć nowi widzowie są ważni, równie istotne jest utrzymanie już istniejących społeczności.
Technologia nadal będzie kształtować sposób, w jaki kibice odkrywają i oglądają e-sport, ale utrzymanie ich zaangażowania oznacza także szacunek dla ich czasu. Gdy o uwagę konkuruje tak wiele treści, przystępne skróty, czytelne wątki i łatwiejsze sposoby śledzenia rozgrywek mogą pomóc kibicom pozostać w kontakcie bez poczucia przytłoczenia.
Różne formaty mogą też odpowiadać na różne potrzeby widzów. Krótkie treści mogą przedstawić grę lub zawodnika, dłuższe filmy mogą dostarczyć szerszego kontekstu, a transmisje na żywo mogą wciągnąć kibiców w emocje towarzyszące wydarzeniom. Gdy formaty te wzajemnie się uzupełniają, dają widzom więcej okazji, by we własnym tempie przejść od odkrycia do głębszego zaangażowania.
Rozmowa nie przyniosła jednej recepty na przyszłość publiczności e-sportu. Ukazała natomiast zmieniający się ekosystem, w którym transmisje, twórcy, wydarzenia na żywo i lokalne społeczności mogą się wzajemnie uzupełniać. Następne pokolenie kibiców e-sportu może zacząć swoją drogę w dowolnym miejscu, a wyzwanie polega na tym, by dać ludziom powód do pozostania.
Następne pokolenie kibiców e-sportu może zacząć swoją drogę w dowolnym miejscu: od klipu, twórcy, przyjaciela lub rywalizacji na żywo. Wyzwanie polega na tym, by tę pierwszą chwilę zainteresowania zamienić w trwałą więź i zapewnić, że bez względu na to, gdzie kibice zaczynają swoją drogę, znajdą miejsce w społeczności.
Cały panel można obejrzeć TUTAJ.
